← Wróć do: ostatnie wpisy

MODA APRÈS-SKI – CZYLI JAK DOBRZE WYGLĄDAĆ NA STOKU

17.02.2014
moda apres-ski

Szyk zimowych kurortów alpejskich zawitał do Polski. W Zakopanem właśnie została otwarta pierwsza w naszym kraju strefa après-ski. Na taką okoliczność warto przemyśleć swój strój narciarski.

UROKLIWE MIEJSCE

Après-ski to z francuskiego „po nartach”. Jest to więc miejsce, które służy relaksowi i zabawie, będąc nieodłącznie związane z zimowymi sportami. Czasem są to małe górskie chatki, kiedy indziej całe wielkie centra rozrywki. Wstępują tam miłośnicy białego szaleństwa po ostatnim wieczornym zjeździe, najczęściej mając na sobie wciąż strój narciarski. Miejscowości, które oferują takie atrakcje w Polsce to Zakopane (https://www.facebook.com/ApresSkiZakopane), czy Lądek Zdrój (http://www.apresski.pl/). Można w takim miejscu napić się grzanego wina, posłuchać muzyki, czy coś zjeść. W Francji i Szwajcarii, krajach pochodzenia après-ski popularne jest np. foundue i raclette, ale i polskie ośrodki prowadzą dość eleganckie restauracje i bary, gdzie można zasmakować w czymś więcej niż chleb ze smalcem.

Ta nowa na polskim rynku turystycznym propozycja pozostawia nas przed niełatwym  pytaniem: jak się w takiej sytuacji odnaleźć. Właściwie jesteśmy wciąż na stoku, w luźnej atmosferze, w sportowych ubraniach, ale z drugiej strony, wchodzimy do restauracji, natrafiamy na koncerty i – co nie mniej ważne – na innych urlopowiczów, którzy wzajemnie się oceniają – mówi personal shopper Porta Kal, Kamila Mikołajczyk. Nie chcemy wypaść źle! Postarajmy się więc wyglądać niebanalnie i jednocześnie odpowiednio do okazji.

CIEPŁO I KOLOROWO

Nie da się tego zmienić. Jesteśmy na wyjeździe narciarskim, ewentualnie snowboardowym, więc zjeżdżamy z góry. Nie może tu być mowy o innych niż sportowe, specjalistyczne ubraniach. Można jednak, przy odrobienie dobrej woli, wybrać zestaw na prawdę stylowy. Dla młodych i lubiących kolory sklepy z odzieżą sportową mają wielką ofertę wielobarwnych kurtek i spodni. Nie ubierajmy się w całości np. na czerwono, włączmy kreatywność i dobierajmy do siebie nieoczywiste kolory. Świetnie będzie wyglądał brązowy z błękitnym lub pomarańczowy z ciemnoróżowym. Jednak zielono-niebieski, czerwono-czarny, czy żółto-zielony to połączenia już nieco ograne i dość mocne, więc nie każdy będzie w nich dobrze wyglądał. Osobom dojrzalszym (wiekiem lub charakterem) oraz miłośnikom klasyki polecamy stonowane kolory. Tak jak w codziennej modzie połączenie białego z czarnym oraz z pastelami, szarościami i beżem zawsze będą synonimem ponadczasowej i dystyngowanej elegancji. Szykownie będziemy się prezentować także w dłużej delikatnie pikowanej w romby kurtce, a grubo pikowana lub prosta kurtka typu goretex pasować będzie raczej do stroju kolorowego i sportowego.

Nie zapominajmy, że piszemy o après-ski, a nie tylko o modzie na stoku. Po tym, jak nieco chwiejnie ze zmęczenia po całodziennej jeździe wkroczymy do strefy après-ski, przestaniemy być już tylko narciarzami. Kurtkę trzeba będzie rozpiąć. Czapkę zdjąć, a szalik rozwiązać. Wówczas powinniśmy mieć nowy arsenał elementów modowych w zanadrzu, a właściwie pod kurtkąkomentuje Kamila Mikołajczyk. Jeśli jeździmy w super-kolorowym komplecie sportowym, pod spodem nie będzie nam pasował kaszmirowy sweterek, a jeśli zadawaliśmy szyku na stoku w delikatnej kurteczce w jasnym kolorze, to dziwnie będzie gdy spod niej wyłoni się hip-hopowa bluza. Oczywiście priorytetem jest ciepło. Najlepiej sprawdzają się w takim wypadku termoaktywne podkoszulki, ale chyba nic strasznego się nie stanie, jeśli założymy zamiast nich ładną, ale również ciepłą bluzkę, czy sweter. Szalonym, kolorowym narciarzom i snowboardzistom polecamy bluzy z kapturem z przekłuwającymi uwagę napisami lub zakładane przez głowę bluzki z abstrakcyjnymi nadrukami. Wielbicielom elegancji i stonowania doradzamy typowo góralskie swetry ze skandynawskimi wzorami lub jednokolorowe swetry o grubym splocie.

SIŁA DODATKÓW

Co prawda pod dachem zdejmujemy czapkę i szalik, ale nie oznacza to, że możemy je zbagatelizować. W czapce można nas zobaczyć przed wejściem, a szalik stanie się świetnym elementem stylizacji, jeśli go nie zdejmiemy, ale luźno przewiesimy na szyi. Do pierwszego typu ubrań narciarskich – sportowych i barwnych możemy dobrać dowcipne czapki z Pan tu nie stał, modne z Misbhv albo szaliki w stylistyce desigu lat 50. z Adidasa.

Duże szaliki robione na drutach i kominy, małe czapki i opaski na uszy będą zaś pasować tym, którzy wybrali minimalizm w stroju. Nie zapomnijmy także o butach. Ich możemy w pewnych sytuacjach nie zdejmować zaraz po zejściu ze stoku. Szczególnie jeśli są to buty do snowboardingu. Są one wygodniejsze niż narciarskie i na pewno potrafią być dużo ładniejsze!

Na koniec jeszcze tylko jedna porada: pamiętajcie o fryzurze! Makijaż na stoku to na prawdę lekka przesada, powinien być wręcz niewidoczny, ale o fryzurę warto zadbać - dodaje Kamila Mikołajczyk. Jeśli nosicie opaskę na uszy, ładnie będzie wyglądał gładko zaczesany koński ogon. Będzie to też bardzo wygodne. Jeśli jeździcie w czapce, to wasze włosy mogą się elektryzować po jej zdjęciu i nie zrobicie w après-ski dobrego wrażenia. Dlatego nie pozostawiajcie ich samym sobie. Postarajcie się wcześniej nałożyć dobry kosmetyk stylizacyjny, który pomoże utrzymać fryzurę w miarę dobrym stanie. Panie w krótkich włosach będą musiały je po prosu szybko przeczesać (choćby ręką) po pozbyciu się czapki. Dobrym wyjściem dla nich byłoby też jeżdżenie w nausznikach. Jednak w dzisiejszych czasach większość osób uważa na bezpieczeństwo i jeździ w kasakach.

Share Button

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *